Najnowsze posty

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą islam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą islam. Pokaż wszystkie posty
Źródło. abcnews.go.com
Terroryzm to temat niezwykle głośny ostatnimi czasy - szczególnie u nas w Polsce, co uznaję za niezwykle ironiczne. Dlaczego? Muzułmanie (z góry uprzedzam, że uznawanie ich za jedyne źródło terroryzmu to moim zdaniem czysta ignorancja) są w naszym kraju silnie zasymilowaną mniejszością stanowiącą mniej niż 0.1% ludności, czyli około 15-25 tysięcy. Aczkolwiek daruję sobie tę dyskusję, czas wyjaśnić genezę terroru. 

Wbrew obiegowej opinii zjawisko to nie ma swojej genezy w samej naturze tej religii. Ba! Zdecydowana większość wyznawców islamu potępia takowe działania, ponieważ są one skierowane również przeciwko nim. ISIS jest na rękę podsycanie nienawiści wobec ich własnych pobratymców. Dlaczego? Są to niewierni idei wymagający nawrócenia, wzbudzanie rasizmu jak i ksenofobii wśród europejczyków sprzyja możliwości "dostania ich" w "swoje ręce". A jeśli jednak nie da się ich w ten sposób przycisnąć do ostateczności - giną. W oczach terrorystów są zwyczajnymi zdrajcami.  

Gwoli wyjaśnienia pozwolę sobie umieścić tu również pełną definicję dżihadu, którą opinia społeczna zaczęła ostatnimi czasy wypaczać.
W Koranie i muzułmańskiej tradycji dżihad oznacza wszelkie starania podejmowane w imię szerzenia i umacniania islamu: zarówno poprzez walkę zbrojną, nawracanie niewiernych, pokojowe propagowanie islamu, jak i wewnętrzne zmagania wyznawcy.
Skąd więc cały ten problem?  Wszystko ma swoją genezę w 2003 roku, czyli w kolejnej zaborczej wojence USA, w tym przypadku przeciwko Irakowi. W celu nakreślenia sytuacji pozwolę sobie na kolejny cytat, tym razem z książki, którą podpieram się w przypadku tej notatki (informacje o niej na dole w bibliografii, pozycja pierwsza).
Rami, dwudziestosiedmioletni nieśmiały student historii, wstąpił w szeregi terrorystów po tym, jak jego matkę zastrzelili w czasie przeszukania domu amerykańscy GI. Na jego oczach. "A co pan by zrobił?" - zapytał rozgoryczony, widząc, że nie potrafię zrozumieć jego decyzji mimo ogromu cierpienia. Nietrudno głosić szlachetne poglądy o rebeliantach i terroryzmie, żyjąc w dobrobycie i pokoju. Czy kiedykolwiek pomyślałem, co musi czuć człowiek przed dokonaniem samobójczego zamachu? Milczałem, a on dorzucił: "Przestańcie nas nachodzić i poniżać. Wynoście się do swoich krajów. A wtedy Al-Kaida zniknie sama z siebie".
Wszystko zaczęło się od krwawych wojen o wpływy na Bliskim Wschodzie pomiędzy ZSRR a USA, wtedy właśnie powstał pierwszy zalążek współczesnego terroryzmu.  W ramach utarcia nosa Sowietom (wojna z lat 1979 - 1989) postanowiono uzbroić Talibów, przyszły zalążek Al-Kaidy. Później było już tylko gorzej. Po upadku ZSRR Stany Zjednoczone postanowiły wykorzystać każdy, możliwy pretekst do wywołania nowej wojenki w tamtym regionie. Rozchodziło się głównie o ekonomiczne interesy USA, innymi słowy zagrabienie surowców naturalnych i zabezpieczenie ich dla amerykańskich korporacji, które mogły drenować "podbity" kraj z pieniędzy wedle uznania. 

Testowano wtedy również tak zwaną "doktrynę szoku", która oficjalnie wpisała się w doktrynę wojenną Stanów Zjednoczonych. Polega ona na szybkich i zmasowanych atakach wymierzonych w infrastrukturę i ludność cywilną. Jej celem jest sianie terroru pośród mieszkańców państwa atakowanego, pozostawia kraj w ruinie, sparaliżowany i umęczony wojną. Niszczy podstawy życia społecznego. W połączeniu z odebraniem jakichkolwiek perspektyw ekonomicznych wsparcie pieniężne dla rodziny za cenę naszego życia w sprawie Al-Kaidy czy ISIS staje się wręcz atrakcyjne, nie sądzicie? Jest w tym coś z romantyzmu... 

ISIS  wywodzi się z dawnej, kilkutysięcznej elitarnej gwardii irackiej, która uformowała oddziały bojowników pod sztandarem Az-Zarkawi. Po upadku Saddama Husajna zaczął on prowadzić wojnę przeciwko znienawidzonym przez siebie szyitom a przy okazji wykluczył z życia politycznego dawniej wpływowych sunnitów. Świat islamu spłynął serią krwawych zamachów wymierzonych w niezradykalizowaną część społeczeństwa, jednocześnie cierpiąc z powodu wojny z USA i ich sojusznikami (a i Polska przyłożyła do tego rękę). Już w 2004 roku Az-Zarkawi oficjalnie dołączył do Al-Kaidy, którego brutalność w działaniach doprowadziła do sprzeciwów ze strony przedstawicieli Bin Ladena. Zdaniem tego drugiego kierowanie zamachów samobójczych przeciwko własnej ludności było przejawem zwykłego okrucieństwa, którego należało uniknąć. Ginąć mieli amerykanie, a nie szyici czy sunnici. 

Az-Zarkawi jednak nadal robił swoje, idąc jak burza i nie przejmując się innymi. Gdy w 2011 roku Al-Bagadi dał realne początki istnienia ISIS to właśnie przywódca irackich bojowników zapewnił mu realne środki w postaci funduszy i kadr, innymi słowy w postaci pełnej współpracy. Radykalizacja postępowała nieustannie z roku na rok coraz silniej wspierana ekonomicznym drenażem Bliskiego Wschodu. To musiało skończyć się tragedią.

A jeśli nadal powątpiewacie to zadajcie sobie jedno, proste pytanie. Jak wyglądały kwestie terroryzmu przed latami 90? Jak wyglądały przed latami 80? Nie bądźmy ślepi i nie ulegajmy populizmom, myślmy zanim pochopnie osądzimy miliony niewinnych ludzi o sprzyjanie i dokonywanie aktów terroru. 

Bibliografia: 

Todenhöfer, Jürgen. ISIS Od Środka: 10 Dni W "Państwie Islamskim" Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, 2016. 
Klein, Naomi. The Shock Doctrine: The Rise of Disaster Capitalism. New York: Picador/H. Holt, 2009. 
Wojciech Roszkowski Półwiecze. Historia polityczna świata po 1945 roku, wyd. 2005
Bill Blum: The CIA’s Intervention in Afghanistan. Le Nouvel Observateur (Globalresearch)
Świat, a w szczególności Polska, nie próżnował w tym tygodniu na moje nieszczęście! Smakowitego materiału jest tak wiele, że ciężko coś wybrać w ramach zachowań obiektywnych, dlatego skupmy się na smakołykach indywidualnych, odautorskich. Prasówkę 2-7.05 czas rozpocząć!

Dojrzałość dopadła maturzystów

Źródło: zsw5.jaworzno.pl
Jest taki dzień w życiu każdego ucznia szkoły średniej do którego dla  wielu prowadzi wyboista ścieżka pełna bezlitosnego, belferskiego terroru. Czasem przebędą ją wszyscy, w nielicznych przypadkach tylko garstka, w końcu statystyka musi się zgadzać. Miesiące wkuwania schematów i porzucania inwencji twórczej mogą się wreszcie na coś przydać. Ten wielki dzień nastał 4 maja, strach pielęgnowany w sercach tak wielu uczniów wreszcie może zebrać swe żniwo. Ciekawe kiedy kadra nauczy się, że mowa tu o emocji zmniejszającej efektywność? Jakby ten egzamin nie był już dość zużytym tworem, czystą formalnością, przez którą i tak przepuszcza się prawie każdego. W moich oczach reprezentuje sobą prawie tyle, co nic. Więc po co tu straszyć i terroryzować? Może lepiej zająć się błędami MEN, a następnie skupić na kreowaniu atrakcyjnej oferty edukacyjnej, która zainteresuje uczniów?

Postkomuniści są wśród nas

Źródło: newsweek.pl
Zdaniem wicepremiera Piotra Glińskiego lider .Nowoczesnej, Ryszard Petru, to wykapany postkomunista. Zainspirowała go zapewne niezastąpiona Dorota Kania ze swym artykułem w Gazecie Polskiej, w którym stwierdziła, iż  w przypadku Petru mowa o wychowanku GRU. W końcu fakt, że znalazł się on z rodzicami na wycieczce w radzieckiej elektrowni atomowej to wystarczający dowód jak i powód, tak przeprowadzało się rekrutację. Trzeba przyznać, że to całkiem imponujące wyniki jak na kogoś, kto w '89 kończył 17 rok życia. Banksterom da się zarzucić wiele przez sam fakt bycia banksterami, jak widać jednak dzisiejsza władza do spółki ze swymi mediami woli popadać w historyczną śmieszność. Innymi słowy nic się nie zmieniło i, zapewne, nie zmieni. 

Muzułmanin nowym burmistrzem Londynu

Źródło: telegraph.co.uk
Sadiq Khan będący reprezentantem Partii Pracy został nie dość, że nowym burmistrzem Londynu to jeszcze uzyskał rekordową w UK ilość głosów oddaną na mandat dla pojedynczego polityka. Nie da się ukryć, że 1,3 miliona głosów to imponująca liczba. Jak widać stereotyp związany z religią niekoniecznie musi determinować osobowość człowieka, a pan Sadiq być może zostać światłym przykładem zwalczającym uprzedzenia za pomocą swej postawy. Jest to pierwszy muzułmanin, który obejmuje taką funkcję  w jednej z europejskich stolic. Zanim ktoś rzuci się mi do gardła i stwierdzi, że wyznawcy Islamu opanowali Londyn, a przy okazji uzna to jeszcze za symbol upadku Wielkiej Brytanii - hej, mowa tu tylko o 13% ludności tej metropolii! Swą drogą warto się pochylić również nad losem polskiego księcia Jana Żylińskiego, który uzyskując poniżej 1% głosów znalazł się przedostatni na liście kandydatów. Jak widać nie uwierzyli w niego nawet rodacy.

Apolityczny KOD politycznym KOD-em

Źródło: interia.pl
Stało się, proszę państwa, nasz ulubiony ruch społeczny coraz bliżej polityki, coraz bliżej, jednocześnie wystrzegając się tego jak ognia w swych wypowiedziach. Komitet Obrony Demokracji zaprosił wszystkie partie opozycyjne do tworzenia koalicji "Wolność, równość i demokracja", aktualna lista członków jest dość imponująca - Nowoczesna, PSL, Inicjatywa Polska, SLD, Zieloni, Partia Demokratyczna, Stronnictwo Demokratyczne. Platforma Obywatelska wystosowała delegaturę, choć nadal oficjalnie nie dołączyła do przedsięwzięcia. Teraz pozostaje im namaścić Mateusza Kijowskiego (a przy poziomie rozsądku ich aktualnych decyzji to bardzo prawdopodobny scenariusz) na kandydata na prezydenta i do reszty diabli wezmą ich sukces społeczny, ot, historia mało zaskakująca i bez polotu. 

Korporacjonizm puka do drzwi

Źródło: swiecicki.blog.onet.pl
Mam wrażenie, że w Polsce kwestia Transatlantyckiego Układu o Wspieraniu Handlu i Inwestycji (TTIP) przechodzi bez najmniejszego echa z powodu koncentracji na naszych własnych problemach, podziałach. To zły objaw. Sam fakt negocjacji za zamkniętymi drzwiami, w tajemnicy przed publiką, daje do myślenia, a wycieki, które otrzymujemy są niepokojące. "Wielki biznes" kontra Komisja Europejska i Biały Dom, choć ten drugi ciężko uznać, w ostatecznym rozrachunku, za sojusznika UE. Uprzywilejowanie pozycji korporacji względem jej negocjacji z państwem, ciąg dalszy pogwałcania i uszczuplania praw pracownika, a wszystko po to, by kapitałowi prywatnemu (zaoceanicznemu) żyło się lepiej! Dodajmy presję w kwestii obniżania jakości produktów rolnych, czyli koniec z restrykcjami co do sposobu hodowli czy w kwestii środków chemicznych wspierających uprawę. Liczy się pieniądz, nie zdrowie konsumenta. TTIP wcale nie maluje się jako zjawisko groźne, nieprawdaż?

Myślę, że na tym mogę skończyć dzisiejszą prasówkę. Wypadałoby coś jeszcze napisać na temat 7-majowego marszu, acz aktualnie oczekujemy jego rozpoczęcia. Oglądalność TVP... Ech, TVP, w tej kwestii nie ma nawet o czym pisać. Przejdźmy więc do podsumowania,

Podsumowując! 


Ryszard Petru jest więc muzułmaninem-komunistą na usługach wywiadu USA, który podstępem przejął władze w Londynie używając do tego swych korporacyjnych koneksji i TTIP, a do tego na oczach wszystkich zawiązał autorytarną koalicję opozycyjną z demokracją w nazwie. Po tym wszystkim, jednak, spokojnie udał się do swojej szkoły w celu napisania egzaminu maturalnego z języka polskiego, wedle relacji świadków wyglądał na śmiertelnie przerażonego widokiem słów "Dziady. Część IV".